Aktualności2020lutyJak w bezpieczny sposób pozbyć się oleju po smażeniu?
http://pwik.gliwice.pl//aktualnosci/702-jak-w-bezpieczny-sposob-pozbyc-sie-oleju-po-smazeniu.html

Aktualności

20 lutego 2020

Zużyty olej roślinny to odpad sprawiający problemy nie tylko po Tłustym Czwartku. Zwykle bez zastanowienia po prostu wylewa się go do zlewu lub toalety, a to ogromny błąd. Zużyty olej po smażeniu pączków czy frytek należy odpowiednio zabezpieczyć. Jeśli żyjemy w duchu zero waste, warto rozważyć ponowne jego wykorzystanie np. do zrobienia mydła gospodarczego. Podpowiadamy - nie będzie pachnieć starym olejem.

Wyjaśniamy, dlaczego i jak w takim razie należy utylizować zużyty olej lub inny tłuszcz. 

Tłuszcz zapycha rury!

Ciepły olej jest płynny, jeśli jednak wleje się go do zimnej wody, zbija się w tłuste grudki. Te łatwo osadzają się na ściankach rur kanalizacyjnych. Poza samym tłuszczem, który nadbudowuje się na rurach, bez problemu przyklejają się do niego także inne resztki i zanieczyszczenia. Kiedy wylewamy tłuszcz do toalety, ktoś inny spłukuje chusteczki nawilżające – których również nie należy wyrzucać do toalety. Kiedy te dwa odpady spotkają się w rurach kanalizacyjnych, powstaje mała kula tłuszczowa. Z czasem, niczym kula śniegowa, obrasta w kolejne warstwy tłuszczu i taki cuchnący konglomerat może zablokować kanalizację, a potem wypchnąć ściek na ulicę.

Jeśli nie wylewać, to co zrobić z olejem po smażeniu?

Rozwiązaniem jest przelanie tłuszczu do słoika lub butelki i wyrzucenie go do śmietnika na odpady zmieszane oznaczone kolorem czarnym. Jak podaje Ministerstwo Środowiska, zużytego oleju nie  nie należy wyrzucać do koszy na odpady biodegrodawalne. Najlepszym rozwiązaniem jest przekazanie go do najbliższego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych.

W jaki inny sposób można zagospodarować tłuszcze?

Jeśli żyjemy w duchu zero waste, warto rozważyć ponowne wykorzystanie zużytego oleju do zrobienia mydła gospodarczego. By zrobić takie mydło, należy przeprowadzić prostą, choć wymagającą ostrożności reakcję chemiczną. W pierwszej kolejności przygotowuje się ług, czyli roztwór wodorotlenku sodu (otrzymamy mydło o konsystencji stałej) lub potasu (otrzymamy mydło o konsystencji żelu) z wodą. Obie te substancje są żrące, należy więc zachować ostrożność. Podczas łączenia ich z wodą, roztwór staje się gorący i wydzielają się opary - najlepiej więc pozostawić garnek na balkonie lub przy otwartym oknie. Gdy mieszanka się uspokoi i zmniejszy temperaturę, łączy się ją z olejem (przecedzonym przez sitko lub gazę, by pozbyć się resztek ze smażenia) lub mieszanką olejów, po czym blenduje do momentu, aż powstanie masa przypominająca lejący budyń. Masę wylewa się do formy i pozostawia do zastygnięcia. Takie mydło najlepiej działa po kilku tygodniach, gdy większość wody z niego wyparuje, ale można używać go już od razu. Warto wspomnieć, że mydło na bazie oleju rzepakowego nie pieni się, jest więc idealne do zastosowania w pralce. Wystarczy zetrzeć je na tarce i wrzucić bezpośrednio do bębna. Można także rozpuścić mydło w ciepłej wodzie i również wlać do bębna pralki. Jeśli planujecie prać ręcznie lub wykorzystywać je także do mycia podłóg i innych powierzchni w domu, dobrze jest do mieszanki dodać olej kokosowy. Dzięki niemu podczas mycia czy prania pojawi się piana, która ułatwi pozbycie się brudu i zanieczyszczeń.

Źródło: Portal Komunalny

w górę